Defendu a zawartość All-in Fighting, cz. 2

Systemy walki realnej zawsze zawierały różnorodne techniki, czy raczej można powiedzieć, że pokazywały rozwiązania różnych możliwych sytuacji, jakie mogły spotkać adepta. Uderzenia, kopnięcia, chwyty, uwolnienia, rzuty, walka na ziemi itd., to są i zawsze były składowe pewnej całości. Poza sportem właściwie nie było nigdy tego modnego dzisiaj podziału na systemy uderzeniowe i chwytowe.

Na gruncie systemów użytkowych sprawy zakresu technicznego nie podlegają jakimś dziwacznym ustaleniom teoretycznym. To nie uprzedzenia, ale twarda rzeczywistość określa jakie są potrzeby. Przykładem tego są stworzone przez W.E. Fairbairna systemy: samoobrony, opisany w książce „Scientific Self-Defence” oraz militarny, opisany w „All-in Fighting”.

W poprzednim artykule znalazło się porównanie tych systemów w zakresie technik chwytowych. Systemy te różnią się też nieco w podejściu do technik uderzeniowych. Można przy tym zauważyć, że w „SSD” w pierwszym rozdziale znalazły się obrony przeciwko różnym chwytom. W „AIF” pierwszy rozdział traktuje właśnie o uderzeniach.

UDERZENIA. W Defendu (SSD) bliżej mówi się tylko o jednym uderzeniu. Poświęcono mu kilkanaście fotografii prezentujących ciosy zadawane tą techniką w różne miejsca. Przy okazji omawiania kilku obron w specyficznych sytuacjach w innych partiach podręcznika został wymieniony jeszcze jeden rozdzaj uderzenia. I to już wszystko. Dokładnie te same dwa uderzenia znalazły się w „AIF”, tyle, że z opisem detali technicznych i wskazówkami metodycznymi. Jeszcze jedno uderzenie zostało osobno opisane w innym rozdziale książki.

KOPNIĘCIA. W „Scientific Self-Defence”, a wcześniej w „Defendu” nie znajdziemy opisu żadnego kopnięcia. Dopiero wczytując się znajdziemy kopnięcia widoczne na fotografiach lub wzmianki w opisie kilku rodzajów obron. Rodzajów kopnięć można doliczyć się trzech. W podręczniku systemu wojennego są cztery, w tym jedno w dwóch wariantach. Tym razem mamy konkretne opisy z detalami dotyczące zarówno techniki jak i zastosowania. Ponadto przy okazji opisu wykończenia jednego z uwolnień zasugerowane jest jeszce jedno kopnięcie, bez przybliżania bliżej o co chodzi. Warto w tym miejscu skomentować, że tam gdzie Autor nie zagłębia się w opisy techniczne, być może uznaje, że odpowiednio nastawiony czytelnik sam sobie poradzi. Raz, że te techniki są bliskie naturalnym ruchom, a dwa, że w tych momentach poprawność techniczna nie odgrywa takiej roli, a raczej istotny jest cel takiej akcji i sam fakt kontynuacji walki. Będzie jeszcze okazja do tego wrócić.

TECHNIKI POMOCNICZE. Nie są one opisane osobno. Jednak występują w tekstach i trzeba o nich wspomnieć, bo są źródłem poważnych błędów. Do takich technik można zaliczyć gryzienie, chwyt za krocze, uderzenie głową czy wkładanie palców w oczy. Ogólnie przyjęło się określać tego rodzaju akcje jako „brudne tricki” i kojarzyć z systemami combat, a nawet je z nimi utożsamiać i sprowadzać tylko do tego poziomu. Bywa, że czynią tak często zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy tych rozwiązań. To jest mylne podejście. Te elementy oczywiście występują, ale są tylko dodatkami, których celem jest zyskanie nieco miejsca lub ułamka sekundy, aby zastosować właściwą technikę. Technikami pomocniczymi nie wygrywa się ostatecznie walki i nigdy nie był taki ich cel. Mają raczej dać impuls, przeważyć szalę jeśli się da.

Zwraca uwagę mała liczba technik uderzeniowych w tych systemach. Co prawda systemy WW2 Combatives znają jeszcze inne uderzenia i kopnięcia, ale w tym cyklu artykułów jest mowa jedynie o zawartości dwóch wybranych książek. Nawet w proporcji do technik chwytowych z tychże podręczników, liczba uderzeń i kopnięć wydaje się zaskakująco skromna. Szczególnie, że potocznie zalicza się systemy combat do tej nowomodnej kategorii systemów uderzeniowych, o czym była mowa na wstępie.

Tymczasem nawet pobieżny rzut oka pozwala stwierdzić, że systemy Fairbairna, jak zresztą wiele innych systemów powstałych na bazie doświadczalnej, realizowały zasadę wszechstronności na długo przed tym, zanim ukuto termin „mixed martial arts”. Przy tym odbywało się to na takim poziomie, gdzie wszystkie włączone techniki współgrają ze sobą, tworząc w ten sposób całościowy, wewnętrznie spójny „system”.

Zakres techniczny Defendu mówi pod tym względem sam za siebie. Militarny system Gutter Fighting też nie stroni od technik chwytowych, jedynie mocno podkreśla zasadę unikania walki w parterze, co wydaje się być główną przyczyną nieporozumień co do istoty systemu. Przechodząc jednak do porządku dziennego nad tym potocznym podziałem na style uderzeniowe i chwytowe, jak widać głęboko mylącym w tym przypadku, trzeba stwierdzić, że często mamy do czynienia z niezrozumieniem z czego wynika i na czym właściwie polega priorytet technik uderzeniowych w walce. Dotyczy to zarówno zwolenników systemów combatowych, jak i tych, którzy całkowicie negują ich wartość.

c.d.n.

Informacje Sławomir Kasprzak
instruktor służb mundurowych

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s