Tigers Claw / cios prosty

Tigers Claw, „Pazur Tygrysa” to nazwa, która powie niewiele osobom nie obeznanym z chińskimi stylami walki. „Cios prosty” wydaje się być bliższym nam określeniem. Osoby trenujące boks angielski zauważą tu podobieństwa z bokserskimi ciosami prostymi na górę. Główna różnica tkwi w ukształtowaniu uderzającej ręki. Zamiast używać pięści, skuteczniej i bezpieczniej jest uderzać otwartą dłonią.

Aby prawidłowo ułożyć rękę do tego uderzenia należy ją całkowicie wyprostować, z dłonią w jednej linii z przedramieniem. Następnie dłoń trzeba odchylić ku górze oraz zgiąć i napiąć palce.

Uderzenie jest wyprowadzane po linii prostej. Uderza się zarówno z przedniej jak i tylnej ręki. Może być wyprowadzane zarówno przed siebie jak i w bok. Nie należy polować na jakiś szczególny cel w sensie konkretnego wrażliwego miejsca. Najlepszym celem jest ogólnie głowa. W pewnej idealnej (ale mimo wszystko przypadkowej!) sytuacji palce mogą trafić w oczy, środek ręki w nos a podstawa dłoni w szczękę. Nie należy jednak sprowadzać akcji z tym uderzeniem tylko do polowania na taki układ celów.

Szczególne nastawianie się na trafienie w oczy niesie ze sobą wielkie ryzyko chybienia, ze względu na naturalny każdemu człowiekowi odruch uniku. W rzeczywistości palce mają większą szansę dosięgnąć oczu jeśli nie są one bezpośrednim celem ataku, a jedynie celem kolejnym w jakiejś sekwencji lub nawet wręcz wtedy, gdy trafienie będzie przypadkowe. Tak się dzieje przy ciosie podbródkowym, gdy atak na oczy jest kontynuacją trafienia w żuchwę, oraz właśnie przy ciosie prostym, gdy celem jest ogólnie twarz. Do uzyskania dobrego efektu tego uderzenia nie jest konieczne trafienie w oczy. Wystarczy jeśli palce wejdą solidnie w kontakt z celem, a zgięta w nadgarstku ręka dokona reszty.

Tak więc celem generalnie będzie twarzoczaszka, a może być to także bok głowy czy potylica. Silne,”przechodzące” uderzenie i tak przyniesie efekt dzięki zakłóceniu pracy mózgu.

Jest to cios dystansowy. Jest łatwy do wykonania w naturalnych kombinacjach. Technika ta pozwala zarówno na szybkie wyprzedzające strzały, jak i na bardzo mocne uderzenia. Trening może być podobny do treningu podstaw lewego i prawego prostego w boksie. Nie należy jednak tracić z oczu różnic pomiędzy combatem a boksem. Zwłaszcza dotyczy to stosowania stałej presji na przeciwnika a nie punktowania, a także nieograniczonego w combatach wyboru celów oraz możliwych kombinacji z innymi rodzajami ataku, łącznie z możliwością chwytania i przytrzymywania przeciwnika.

Informacje Sławomir Kasprzak
instruktor służb mundurowych

6 Responses to Tigers Claw / cios prosty

  1. rob says:

    Na pierwszym treningu bokserskim czlowiek dowiaduje sie, ze wlasnie tak nie wolno trzymac nadgarstka poniewaz w momencie mozna go zlamac lub wykrecic. Coz, jakos tego nie kupuje. Pochylenie dloni/nadgarstka powinno byc swego rodzaju przedluzeniem kosci przedramienia. Tu nie ma miejsca na zgiecia w stawach!

  2. @rob: mówisz zupełnie o czym innym. Współczesny boks uczy walki za pomocą tylko pięści, a nawet tylko przy użyciu jednej, ściśle określonej powierzchni pięści. Natomiast powyższy artykuł dotyczy uderzenia prostego otwartą dłonią. Znajomość jednego nie wyklucza drugiego. Jest na to wiele przykładów, a ja jestem pierwszym z brzegu. Do tego nie potrzeba podchodzić na zasadzie: albo – albo. Po prostu to są dwa różne tematy.

    Odnośnie podatności na kontuzje, to zobacz jak są zbudowane ręce. To akurat pięść jest bardzo podatna na kontuzje, bo składa się na nią mnóstwo ruchomych i stosunkowo delikatnych elementow. Właśnie dlatego w boksie już od samego początku tyle uwagi trzeba poświęcać na kształtowanie nawyków ograniczajacych w miarę możliwości ryzyko kontuzji.

    Mówiąc ogólnie, uderzanie otwartą dłonią nie niesie ze sobą tego ryzyka co uderzanie pięścią. Zaś uderzenie nasadą dłoni, do czego w końcu się sprowadza Tigers Claw, wykorzystuje chyba najlepszą powierzchnię uderzającą jaką dysponuje człowiek. Nasada dłoni może wytrzymać bez porównania więcej niż nawet najlepiej ułożona pięść.

  3. ja says:

    Przepraszam za czepialstwo, ale CLAW to nie szczęka tylko PAZUR.

  4. To nie czepialstwo tylko uważne czytanie, za co dziękuję. Już poprawiam.

  5. fearisgone says:

    @rob wiele sztuk walki ma w swoim asortymencie takie uderzenie , boks jest mocno ograniczony

  6. Karol T says:

    Heh, w karate taki cios nazywa się ‚łapa niedżwiedzia’ i jest też używany do blokowania ciosów :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s