<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Uwagi o metodach przeładowania pistoletu</title>
	<atom:link href="http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Jul 2010 20:32:39 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Przez: Marcin R</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/comment-page-1/#comment-10028</link>
		<dc:creator>Marcin R</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 08:32:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1108#comment-10028</guid>
		<description>Piszesz o czymś co można określić jako &quot;taktyczną wymianę magazynka&quot;, ale w stresie nikt o tym nie pamięta tylko wali ile się da z tego co akurat ma...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piszesz o czymś co można określić jako &#8220;taktyczną wymianę magazynka&#8221;, ale w stresie nikt o tym nie pamięta tylko wali ile się da z tego co akurat ma&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Smok</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/comment-page-1/#comment-10025</link>
		<dc:creator>Smok</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jul 2010 19:44:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1108#comment-10025</guid>
		<description>Wcześniejsze dobycie magazynka nie ma na celu diametralnego przyspieszenia samej wymiany, a umożliwienie ciągłego oddawania strzałów osłonowych w trakcie jednoczesnego dobycia magazynka zapasowego. P83 ma tylko 8 sztuk amunicji co przy ogniu osłonowym powoduje szybką konieczność jego wymiany. Przekombinowane? Być może, nie upieram się :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wcześniejsze dobycie magazynka nie ma na celu diametralnego przyspieszenia samej wymiany, a umożliwienie ciągłego oddawania strzałów osłonowych w trakcie jednoczesnego dobycia magazynka zapasowego. P83 ma tylko 8 sztuk amunicji co przy ogniu osłonowym powoduje szybką konieczność jego wymiany. Przekombinowane? Być może, nie upieram się :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Marcin R</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/comment-page-1/#comment-10015</link>
		<dc:creator>Marcin R</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jul 2010 18:06:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1108#comment-10015</guid>
		<description>ja chyba nie do końca rozumiem wpis kolegi powyżej. &quot;Przy wymianie magazynka okazało się, że kciuk i palec wskazujący dłoni wolnej jest zaangażowany w wyrzucenie pustego magazynka, a przecież już powinny trzymać następny???&quot; mnie uczono dwóch sposobów wymiany magazynka tzw. &quot;błyskawicznej&quot; i &quot;taktycznej&quot; Tą pierwszą stosuje się przede wszystkim w sytuacji gdy skończy sie amunicja i natychmiast należny dokonać wymiany. Pusty magazynek wyrzucam wolna ręka i po odrzuceniu pustego magazynka w ruchu powrotnym wyciągam drugi pełny a reszta jest znana. Drugi sposób stosuje się przede wszystkim w sytuacji gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia w danym momencie i mam czas na to by najpierw wyciągnąć pełny magazynek a następnie zamienić go z częściowo opróżnionym magazynkiem - tym razem nie wyrzucę go a schowam do ładownicy bo jego zawartość może się jeszcze przydać. 
Dla mnie to trochę przekombinowane, pracowałem kilka lat na P 83 i wszystkie czynności wykonywałem J/W i przechodząc na inne jednostki broni praktycznie nic nie musiałem zmieniać.
pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja chyba nie do końca rozumiem wpis kolegi powyżej. &#8220;Przy wymianie magazynka okazało się, że kciuk i palec wskazujący dłoni wolnej jest zaangażowany w wyrzucenie pustego magazynka, a przecież już powinny trzymać następny???&#8221; mnie uczono dwóch sposobów wymiany magazynka tzw. &#8220;błyskawicznej&#8221; i &#8220;taktycznej&#8221; Tą pierwszą stosuje się przede wszystkim w sytuacji gdy skończy sie amunicja i natychmiast należny dokonać wymiany. Pusty magazynek wyrzucam wolna ręka i po odrzuceniu pustego magazynka w ruchu powrotnym wyciągam drugi pełny a reszta jest znana. Drugi sposób stosuje się przede wszystkim w sytuacji gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia w danym momencie i mam czas na to by najpierw wyciągnąć pełny magazynek a następnie zamienić go z częściowo opróżnionym magazynkiem &#8211; tym razem nie wyrzucę go a schowam do ładownicy bo jego zawartość może się jeszcze przydać.<br />
Dla mnie to trochę przekombinowane, pracowałem kilka lat na P 83 i wszystkie czynności wykonywałem J/W i przechodząc na inne jednostki broni praktycznie nic nie musiałem zmieniać.<br />
pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Smok</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/comment-page-1/#comment-10011</link>
		<dc:creator>Smok</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 22:18:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1108#comment-10011</guid>
		<description>No to i ja swoje trzy grosze wtrącę. Szkoliłem się już na broni stosunkowo nowoczesnej, Glockach, P99 czy CZ. Jednakże pracować i szkolić dane mi jest na P83, którego konstrukcję doceniam, ale jako eksponat muzealny (powody znane wszystkim, zaczep magazynka ułatwiający zabór, umiejscowienie bezpiecznika, uszkodzenia przy ćwiczeniach na sucho, rodzaj i ilość amunicji itd itp). Właśnie te wymienione problemy spowodowały, że zacząłem próbować dostosowania metod do broni - skoro broni się przerobić nie da :D
Mam małą dłoń i przy dobyciu broni z kabury - jeśli trzymam ją pewnie - nie mam szans zmienić położenia bezpiecznika kciukiem ręki operującej. Zmuszony byłem kombinować, i przy metodzie obróciłem dłoń wolnej ręki. Przy uchwyceniu nią zamka, kciuk ma możliwość pewnego przełączenia bezpiecznika. Wadą jest możliwość zasłonięcia okna wyrzutowego. Wydaje mi się jednak być to &quot;mniejszym złem&quot;. Przy wymianie magazynka okazało się, że kciuk i palec wskazujący dłoni wolnej jest zaangażowany w wyrzucenie pustego magazynka, a przecież już powinny trzymać następny. Rozwiązaniem okazało się wyciąganie i trzymanie magazynka między palcami środkowym i serdecznym. Dziwne? Ale skuteczne. Magazynek jest na miejscu po wyrzuceniu poprzedniego i przy odrobinie wprawy nakierowany palcem małym dłoni trzymającej broń i dobity śródręczem wchodzi jak w masło. Oczywiście tworzy to złe przyzwyczajenia, które po zmianie broni na nowoczesną będą pewnie długo rugowane. Ech, realia...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No to i ja swoje trzy grosze wtrącę. Szkoliłem się już na broni stosunkowo nowoczesnej, Glockach, P99 czy CZ. Jednakże pracować i szkolić dane mi jest na P83, którego konstrukcję doceniam, ale jako eksponat muzealny (powody znane wszystkim, zaczep magazynka ułatwiający zabór, umiejscowienie bezpiecznika, uszkodzenia przy ćwiczeniach na sucho, rodzaj i ilość amunicji itd itp). Właśnie te wymienione problemy spowodowały, że zacząłem próbować dostosowania metod do broni &#8211; skoro broni się przerobić nie da :D<br />
Mam małą dłoń i przy dobyciu broni z kabury &#8211; jeśli trzymam ją pewnie &#8211; nie mam szans zmienić położenia bezpiecznika kciukiem ręki operującej. Zmuszony byłem kombinować, i przy metodzie obróciłem dłoń wolnej ręki. Przy uchwyceniu nią zamka, kciuk ma możliwość pewnego przełączenia bezpiecznika. Wadą jest możliwość zasłonięcia okna wyrzutowego. Wydaje mi się jednak być to &#8220;mniejszym złem&#8221;. Przy wymianie magazynka okazało się, że kciuk i palec wskazujący dłoni wolnej jest zaangażowany w wyrzucenie pustego magazynka, a przecież już powinny trzymać następny. Rozwiązaniem okazało się wyciąganie i trzymanie magazynka między palcami środkowym i serdecznym. Dziwne? Ale skuteczne. Magazynek jest na miejscu po wyrzuceniu poprzedniego i przy odrobinie wprawy nakierowany palcem małym dłoni trzymającej broń i dobity śródręczem wchodzi jak w masło. Oczywiście tworzy to złe przyzwyczajenia, które po zmianie broni na nowoczesną będą pewnie długo rugowane. Ech, realia&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: leon</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/comment-page-1/#comment-9968</link>
		<dc:creator>leon</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Apr 2010 22:11:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1108#comment-9968</guid>
		<description>Bazując na doświadczeniach w szkoleniu z walki bronią żołnierzy, zdecydowanie bardziej sprawdza się ładowanie broni &quot;nakładką&quot; lub STL. Izraelska szkoła ładowania &quot;śrubą&quot; i przyjmowanie postaw wylansowanych przez instruktorów izraelskich nie klei się z technikami i taktyką walki dla wojska. Jeśli chodzi o KRAV MAGA to zgadzam się z przedmówcami, że system ten ma bliżej swoje korzenie i zdecydowanie nie jest to Izrael, lecz Bratysława, miejsce gdzie dorastał jego twórca Imi Lichtenfeld. Następnie droga rozwoju systemu i jego twórcy wiodła przez służbę w armii brytyjskiej, by w końcu dotrzeć do ziemi obiecanej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bazując na doświadczeniach w szkoleniu z walki bronią żołnierzy, zdecydowanie bardziej sprawdza się ładowanie broni &#8220;nakładką&#8221; lub STL. Izraelska szkoła ładowania &#8220;śrubą&#8221; i przyjmowanie postaw wylansowanych przez instruktorów izraelskich nie klei się z technikami i taktyką walki dla wojska. Jeśli chodzi o KRAV MAGA to zgadzam się z przedmówcami, że system ten ma bliżej swoje korzenie i zdecydowanie nie jest to Izrael, lecz Bratysława, miejsce gdzie dorastał jego twórca Imi Lichtenfeld. Następnie droga rozwoju systemu i jego twórcy wiodła przez służbę w armii brytyjskiej, by w końcu dotrzeć do ziemi obiecanej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Marcin R</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/comment-page-1/#comment-9024</link>
		<dc:creator>Marcin R</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Nov 2009 21:24:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1108#comment-9024</guid>
		<description>Też uważam że to mocno podkolorowany mit i dobry chwyt marketingowy dla laików, ale z drugiej strony Imi Lichtenfeld na pewno nie byłby zadowolony widząc co stało z Krav magą (totalna komercha...)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Też uważam że to mocno podkolorowany mit i dobry chwyt marketingowy dla laików, ale z drugiej strony Imi Lichtenfeld na pewno nie byłby zadowolony widząc co stało z Krav magą (totalna komercha&#8230;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Sławomir Kasprzak</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/comment-page-1/#comment-8995</link>
		<dc:creator>Sławomir Kasprzak</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Oct 2009 19:10:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1108#comment-8995</guid>
		<description>@Marcin R: Jestem dokładnie tego samego zdania co do pochodzenia technik tzw. izraelskich, zarówno w walce wręcz jak i w strzelectwie. Wszystko wskazuje na to, że początek stanowią techniki brytyjskie z okresu II wojny światowej. Drugim źródłem są... doświadczenia i metody szkoleniowe polskie. W 1943 roku Haganah wzmocniło ok 2,5 tys. wyszkolonych żołnierzy pochodzenia żydowskiego, którzy zdezerterowali ze stacjonującego w Palestynie korpusu gen. Andersa.
Popularne obecnie poglądy o wywodzeniu się kapap i krav maga z własnych doświadczeń izraelskich wyglądają na sztucznie spreparowany mit.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Marcin R: Jestem dokładnie tego samego zdania co do pochodzenia technik tzw. izraelskich, zarówno w walce wręcz jak i w strzelectwie. Wszystko wskazuje na to, że początek stanowią techniki brytyjskie z okresu II wojny światowej. Drugim źródłem są&#8230; doświadczenia i metody szkoleniowe polskie. W 1943 roku Haganah wzmocniło ok 2,5 tys. wyszkolonych żołnierzy pochodzenia żydowskiego, którzy zdezerterowali ze stacjonującego w Palestynie korpusu gen. Andersa.<br />
Popularne obecnie poglądy o wywodzeniu się kapap i krav maga z własnych doświadczeń izraelskich wyglądają na sztucznie spreparowany mit.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Marcin R</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/09/uwagi-o-metodach-przeladowania-pistoletu/comment-page-1/#comment-8880</link>
		<dc:creator>Marcin R</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 22:10:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1108#comment-8880</guid>
		<description>Jako pewne uzupełnienie pozwalajace połączyć STL z Izraelską śrubą niech posłuży poniższy wycinek z wikipedii na temat Krav magi: &quot;14 maja 1941 Brytyjczycy uformowali pierwszą jednostkę Izraelskich Sił Specjalnych znaną jako Palmach (lub Pal&#039;mach, skrót od plugot machatz=&quot;pluton uderzeniowy&quot;). Jednostka ta ćwiczyła pod brytyjskim nadzorem i miała posiadać ok. 1000 bojowników, lecz Haganah przekroczyła to ograniczenie i wyćwiczyła ok. 3000 ludzi, aby uczynić z niej zalążek przyszłej armii Izraela. Trening komandosów z Palmach nosił nazwę kapap (&quot;walka wręcz&quot;, skrót od krav panim l’panim=&quot;walka twarz w twarz&quot;). Kapap nie był jednolitym systemem, lecz programem szkolenia obejmującym rygorystyczne ćwiczenia fizyczne, strzelanie, posługiwanie się materiałami wybuchowymi, radiokomunikację, umiejętność przetrwania w trudnych warunkach, pierwszą pomoc i znajomość języków wroga. Trening walki wręcz był kombinacją zachodnich systemów walki, takich jak boks, zapasy, walka nożem i pałką nauczane w brytyjskiej armii. Nie było wówczas specjalnego określenia na samą walkę wręcz.&quot; Jasne jest że angole sami dobrze wyszkolili Izraelczyków czego po zakończeniu wojny gorzko pożałowali. Wydaje sie oczywiste że późniejsi twórcy izraelskich technik posługiwania się bronią zaczynali profesjonalna karierę i uzupełniali wiedzę właśnie na szkoleniach pod okiem instruktorów brytyjskich prawdopodobnie w/g wzorców Fairbairna/Sykesa.
Co do nakładki to łatwiej mi usuwać zacięcia wykorzystując ten sposób przeładowania niż np. śrubą (mam na myśli technikę polegającą na dobiciu magazynka, odciągnięciu zamka z jednoczesnym skręceniem broni tak by skierować okno wyrzutu łuski w stronę ziemi, zwolnieniu zamka i oddania strzału) ale z drugiej strony jak weźmiesz laika i dasz mu pistolet każąc przeładować to na 90% wykona przeładowanie techniką STL. Takie są przynajmniej moje spostrzeżenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jako pewne uzupełnienie pozwalajace połączyć STL z Izraelską śrubą niech posłuży poniższy wycinek z wikipedii na temat Krav magi: &#8220;14 maja 1941 Brytyjczycy uformowali pierwszą jednostkę Izraelskich Sił Specjalnych znaną jako Palmach (lub Pal&#8217;mach, skrót od plugot machatz=&#8221;pluton uderzeniowy&#8221;). Jednostka ta ćwiczyła pod brytyjskim nadzorem i miała posiadać ok. 1000 bojowników, lecz Haganah przekroczyła to ograniczenie i wyćwiczyła ok. 3000 ludzi, aby uczynić z niej zalążek przyszłej armii Izraela. Trening komandosów z Palmach nosił nazwę kapap (&#8220;walka wręcz&#8221;, skrót od krav panim l’panim=&#8221;walka twarz w twarz&#8221;). Kapap nie był jednolitym systemem, lecz programem szkolenia obejmującym rygorystyczne ćwiczenia fizyczne, strzelanie, posługiwanie się materiałami wybuchowymi, radiokomunikację, umiejętność przetrwania w trudnych warunkach, pierwszą pomoc i znajomość języków wroga. Trening walki wręcz był kombinacją zachodnich systemów walki, takich jak boks, zapasy, walka nożem i pałką nauczane w brytyjskiej armii. Nie było wówczas specjalnego określenia na samą walkę wręcz.&#8221; Jasne jest że angole sami dobrze wyszkolili Izraelczyków czego po zakończeniu wojny gorzko pożałowali. Wydaje sie oczywiste że późniejsi twórcy izraelskich technik posługiwania się bronią zaczynali profesjonalna karierę i uzupełniali wiedzę właśnie na szkoleniach pod okiem instruktorów brytyjskich prawdopodobnie w/g wzorców Fairbairna/Sykesa.<br />
Co do nakładki to łatwiej mi usuwać zacięcia wykorzystując ten sposób przeładowania niż np. śrubą (mam na myśli technikę polegającą na dobiciu magazynka, odciągnięciu zamka z jednoczesnym skręceniem broni tak by skierować okno wyrzutu łuski w stronę ziemi, zwolnieniu zamka i oddania strzału) ale z drugiej strony jak weźmiesz laika i dasz mu pistolet każąc przeładować to na 90% wykona przeładowanie techniką STL. Takie są przynajmniej moje spostrzeżenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
