<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Przeładowanie pistoletu przy boku</title>
	<atom:link href="http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/</link>
	<description>od strzelania do butowania</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 May 2012 10:28:23 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-388</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Dec 2010 19:49:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-388</guid>
		<description><![CDATA[Przeglądałem ponownie ten post. Na początku zastanawialiście sie skąd ona się wzięła. Pamiętam, że kiedy lata temu prezentował ją jeden z instruktorów jednostek specjalnych wojska, nazywał to &quot;przeładowaniem francuskim&quot;. Towarzyszyła mu postawa przypominająca dzisiejsze &quot;modern isocles&quot;, tyle, że ze srodkiem ciężkości przesuniętym do przodu na nogę wykroczną (tj. zatrzymanie w marszu). I to też jest jakiś trop, wszak francuscy policjanci również udzielali się w Polsce: jeden z ich instruktorów nauczał nawet tak mało znane służby, jak grupy interwencyjne leśników. Posługiwał się tam także rewolwerem, jako mającym szczególne zastosowanie akurat w takiej pracy.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeglądałem ponownie ten post. Na początku zastanawialiście sie skąd ona się wzięła. Pamiętam, że kiedy lata temu prezentował ją jeden z instruktorów jednostek specjalnych wojska, nazywał to &#8220;przeładowaniem francuskim&#8221;. Towarzyszyła mu postawa przypominająca dzisiejsze &#8220;modern isocles&#8221;, tyle, że ze srodkiem ciężkości przesuniętym do przodu na nogę wykroczną (tj. zatrzymanie w marszu). I to też jest jakiś trop, wszak francuscy policjanci również udzielali się w Polsce: jeden z ich instruktorów nauczał nawet tak mało znane służby, jak grupy interwencyjne leśników. Posługiwał się tam także rewolwerem, jako mającym szczególne zastosowanie akurat w takiej pracy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Arturo</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-387</link>
		<dc:creator><![CDATA[Arturo]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Dec 2010 17:32:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-387</guid>
		<description><![CDATA[Kolejny tamat na forum z cyklu obsługi broni, choć tyle tu o tym napisliście, że zdaje sie że temat wyczerpany, a jednak.
Spotkałem sie ze szkoleniem i sam to wprowadzam, że gdy działamy w rekawiczkach, zimą, to zwolnienie zamka przez nachwyt zamka jest wygodny i szybki i go zalecam w takich sytuacjach.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny tamat na forum z cyklu obsługi broni, choć tyle tu o tym napisliście, że zdaje sie że temat wyczerpany, a jednak.<br />
Spotkałem sie ze szkoleniem i sam to wprowadzam, że gdy działamy w rekawiczkach, zimą, to zwolnienie zamka przez nachwyt zamka jest wygodny i szybki i go zalecam w takich sytuacjach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-386</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Dec 2010 16:23:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-386</guid>
		<description><![CDATA[Ważna zaleta przeładowania, w tym i nachwytem jest i taka, że o ile zgubimy umiejętność posłużenia się zaczepem zamkowym, to odruchowe przeładowanie pozwoli wprowadzić do działania każdy pistolet samopowtarzalny począwszy od Borchardta M1893. No, jedynie Schwarlose M1908 sprawi kłopot początkowo :) Niektórzy doświadczeni instruktorzy tak zresztą uczą: aby ignorować zaczep zamka i przeładowywać nachwytem.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ważna zaleta przeładowania, w tym i nachwytem jest i taka, że o ile zgubimy umiejętność posłużenia się zaczepem zamkowym, to odruchowe przeładowanie pozwoli wprowadzić do działania każdy pistolet samopowtarzalny począwszy od Borchardta M1893. No, jedynie Schwarlose M1908 sprawi kłopot początkowo :) Niektórzy doświadczeni instruktorzy tak zresztą uczą: aby ignorować zaczep zamka i przeładowywać nachwytem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-385</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 09:49:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-385</guid>
		<description><![CDATA[Ja ćwiczyłem z 7,65mm, nie w tym rzecz. Jest to faktyczna niedogodność. Co do metod Mossadu ... nie popadajmy w przesadę. Techniki strzelania nie dzielą się na normalne i &quot;tajemnicze&quot; z tej prostej przyczyny, że nie jest to sprawa aż tak skomplikowana. Owszem zostało zweryfikowane, dla kogoś kto zajmuje się tematem od dawna nie są to rzeczy szokująco skomplikowane. Podana technika okazała się realna, zresztą: praktyk musi też umieć improwizować, dobierając rozwiązanie do sytuacji. Właśnie dlatego nacisk kładzie się na odpornosc na stres - dzięki niej uczysz się myśleć w stresie. Zresztą nie napisałem: uczą, tylko uczyli. To miał byc tylko przykład, w odpowiedzi na wydumany i niewłaściwie umieszczony w kontekście argument ze stołem. Bo przy &quot;takim stole&quot; można więcej, niż strzelić ... i ich technika na tym się opierała.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja ćwiczyłem z 7,65mm, nie w tym rzecz. Jest to faktyczna niedogodność. Co do metod Mossadu &#8230; nie popadajmy w przesadę. Techniki strzelania nie dzielą się na normalne i &#8220;tajemnicze&#8221; z tej prostej przyczyny, że nie jest to sprawa aż tak skomplikowana. Owszem zostało zweryfikowane, dla kogoś kto zajmuje się tematem od dawna nie są to rzeczy szokująco skomplikowane. Podana technika okazała się realna, zresztą: praktyk musi też umieć improwizować, dobierając rozwiązanie do sytuacji. Właśnie dlatego nacisk kładzie się na odpornosc na stres &#8211; dzięki niej uczysz się myśleć w stresie. Zresztą nie napisałem: uczą, tylko uczyli. To miał byc tylko przykład, w odpowiedzi na wydumany i niewłaściwie umieszczony w kontekście argument ze stołem. Bo przy &#8220;takim stole&#8221; można więcej, niż strzelić &#8230; i ich technika na tym się opierała.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin R</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-384</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin R]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 09:28:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-384</guid>
		<description><![CDATA[ja mam swoje zdanie w tej kwestii a ćwiczyłem i na 6,35 gdzie moja dłoń zakrywała cały zamek broni jak i dużo większych jednostkach i jakoś nie mam stygmatów na dloni. Co do mosadu to skąd wiesz co ćwiczą??? Przeczytałeś??? Daj sobie spokój z książkami, zwykle co innego mówią i pokazują a co innego robią. Niestety to jakie metody sa tam stosowane pozostanie dla nas tajemnicą a nawet jeśli ktoś podaje że robią to tak i tak to i tak trzeba by to zweryfikować.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja mam swoje zdanie w tej kwestii a ćwiczyłem i na 6,35 gdzie moja dłoń zakrywała cały zamek broni jak i dużo większych jednostkach i jakoś nie mam stygmatów na dloni. Co do mosadu to skąd wiesz co ćwiczą??? Przeczytałeś??? Daj sobie spokój z książkami, zwykle co innego mówią i pokazują a co innego robią. Niestety to jakie metody sa tam stosowane pozostanie dla nas tajemnicą a nawet jeśli ktoś podaje że robią to tak i tak to i tak trzeba by to zweryfikować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-383</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Aug 2010 08:25:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-383</guid>
		<description><![CDATA[Zaszło tu jakieś nieporozumienie: nie propaguję &quot;śruby&quot;, to niepotrzebnie skomplikowana technika, co do warunków treningu, to ćwiczyłem we wszystkich możliwych znam więc uwarunkowania. Jeżeli poćwiczyłbyś w codziennym uboirze, a to dla mnie podstawa to zauważyłbyś łatwo to o cyzm napisałem. W małych pistoletach łatwiej też o mimowolne położenie dłoni na wylocie lufy, co wynika z długości samej broni. A gdy siedzisz naprzeciwko gościa przy stoliku, to możliwości działania, a i czynności do zrobienia jest więcej. Zrestzą o ile wiem, to na kursie podstawowym w Mosadzie takie ćwiczenie było przerabiane i nie słsyzałem, żeby było uczone jakoś szczególnie. Sam zresztą też to ćwiczyłem. Koncząc: sam jeżeli przeładowuję, to wyłącznie nachwytem i tam, gdzie narzuca się noszenie z pustą komorą (większość) jest ważne. Natomiast w taktyce działań uczepianie sie szybkiego przeładowania to dopiero szkolny błąd. Płynność jest ważniejsza, natomiast orientacja w otozeniu jest naważniejsza: czasem lepiej uskoczyć w bok, za dostępną osłonę niż próbować popisowych szybkich strzelań. Nie sposob uniknąć trafienia ruchami ciała, w tym szybkim przeładowaniem z nogami wrośnietymi w ziemię, lecz przekierowanie broni zajmuje chwilę. Za osłoną mamy czas na ewolucje wszelkie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zaszło tu jakieś nieporozumienie: nie propaguję &#8220;śruby&#8221;, to niepotrzebnie skomplikowana technika, co do warunków treningu, to ćwiczyłem we wszystkich możliwych znam więc uwarunkowania. Jeżeli poćwiczyłbyś w codziennym uboirze, a to dla mnie podstawa to zauważyłbyś łatwo to o cyzm napisałem. W małych pistoletach łatwiej też o mimowolne położenie dłoni na wylocie lufy, co wynika z długości samej broni. A gdy siedzisz naprzeciwko gościa przy stoliku, to możliwości działania, a i czynności do zrobienia jest więcej. Zrestzą o ile wiem, to na kursie podstawowym w Mosadzie takie ćwiczenie było przerabiane i nie słsyzałem, żeby było uczone jakoś szczególnie. Sam zresztą też to ćwiczyłem. Koncząc: sam jeżeli przeładowuję, to wyłącznie nachwytem i tam, gdzie narzuca się noszenie z pustą komorą (większość) jest ważne. Natomiast w taktyce działań uczepianie sie szybkiego przeładowania to dopiero szkolny błąd. Płynność jest ważniejsza, natomiast orientacja w otozeniu jest naważniejsza: czasem lepiej uskoczyć w bok, za dostępną osłonę niż próbować popisowych szybkich strzelań. Nie sposob uniknąć trafienia ruchami ciała, w tym szybkim przeładowaniem z nogami wrośnietymi w ziemię, lecz przekierowanie broni zajmuje chwilę. Za osłoną mamy czas na ewolucje wszelkie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin R</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-382</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin R]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 21:00:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-382</guid>
		<description><![CDATA[Podstawową zasadę którą mi wpajano w szkoleniu to &quot;przez płynność do szybkości bez straty skuteczności&quot; i tego się trzymam. Jeżeli w systemie posługiwania się bronią wymusza sie pracę z bronią nieprzeładowaną to uważam że nauka przeładowywania broni ma sens i jest bardzo istotna. Co z tego że umiem się składać do strzału jak dobywam i przeładowuje ją w 30 sek? Zawsze przeładowywałem broń nakładką i ćwiczyłem to w różnych warunkach pogodowych (mróz albo jeszcze gorzej - marznąca mżawka) i powiem tyle: często gdy dłonie nie byłe w stanie przeładować broni śrubą udawało sie to nakładką. pracowałem na różnych jednostkach broni nigdy nie zaryzykowałbym stwierdzenia że ten sposób nie sprawdza się przy małych pistoletach no chyba że ktoś wykonuje te ruchy obszernie przed sobą, ale w stresie każdy trzyma ręce blisko ciała i nigdy nie słyszałem o takim przypadku. Natomiast życzę szczęścia ze śrubą gdy siedzisz przy stoliku na przeciwko gościa i trzeba szybko zadziałać.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Podstawową zasadę którą mi wpajano w szkoleniu to &#8220;przez płynność do szybkości bez straty skuteczności&#8221; i tego się trzymam. Jeżeli w systemie posługiwania się bronią wymusza sie pracę z bronią nieprzeładowaną to uważam że nauka przeładowywania broni ma sens i jest bardzo istotna. Co z tego że umiem się składać do strzału jak dobywam i przeładowuje ją w 30 sek? Zawsze przeładowywałem broń nakładką i ćwiczyłem to w różnych warunkach pogodowych (mróz albo jeszcze gorzej &#8211; marznąca mżawka) i powiem tyle: często gdy dłonie nie byłe w stanie przeładować broni śrubą udawało sie to nakładką. pracowałem na różnych jednostkach broni nigdy nie zaryzykowałbym stwierdzenia że ten sposób nie sprawdza się przy małych pistoletach no chyba że ktoś wykonuje te ruchy obszernie przed sobą, ale w stresie każdy trzyma ręce blisko ciała i nigdy nie słyszałem o takim przypadku. Natomiast życzę szczęścia ze śrubą gdy siedzisz przy stoliku na przeciwko gościa i trzeba szybko zadziałać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-381</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 20:28:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-381</guid>
		<description><![CDATA[Ważną uwagą odnośnie przeładowania jest ta odnosząca się do kierunku ruchu. Niezależnie, czy to technika standardowa, czy awaryjna, zawsze zatrzymujemy zamek, a pchamy szkielet. Zamek z reguły trzyma się niewygodnie, więc ciagniecie go powoduje trudność, w skrajnym położeniuona wzrasta, odruchowo staramy się przytrzymywać. Skutkuje to zacięciami (zaskakująco odporne na podobne &quot;wyczyny&quot; są Glocki, w odróżnieniu od P-83 i CZ-75). Pchanie szkieletu zawsze jest skuteczne, nawet gdy oprzemy zamek o pas, konieczna jest tu dynamika.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ważną uwagą odnośnie przeładowania jest ta odnosząca się do kierunku ruchu. Niezależnie, czy to technika standardowa, czy awaryjna, zawsze zatrzymujemy zamek, a pchamy szkielet. Zamek z reguły trzyma się niewygodnie, więc ciagniecie go powoduje trudność, w skrajnym położeniuona wzrasta, odruchowo staramy się przytrzymywać. Skutkuje to zacięciami (zaskakująco odporne na podobne &#8220;wyczyny&#8221; są Glocki, w odróżnieniu od P-83 i CZ-75). Pchanie szkieletu zawsze jest skuteczne, nawet gdy oprzemy zamek o pas, konieczna jest tu dynamika.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-380</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 20:23:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-380</guid>
		<description><![CDATA[Przeładowanie to umiejętność kluczowa, niemniej czasu poświęconego na jeog uczenie się szkoda. Lepiej spożytkować go na potrzebniejsze rzeczy: szlifowanie płynności złożenia do strzału i przenoszenia ognia na kolejne cele, usprawnianie obsługi np. usuwania zacięć. Lansowane w służbach przeładowanie, jako metody działania w realnych sytuacjach świadczy o niezrozumieniu celu posiadania broni. Kiedyś poświęcałem mnóstwo czasu na trening szybkiego przeładowania, chcąc opanować je dobrze wkłada się w trening wiele wysiłku i konieczne jest podtrzymanie tych umiejętności. Uczenie się szybkości niewiele daje, uczenie się płynności wspomaga również racjonalne zachowania i myślenie. Szybkość niesie ryzyko błędu, płynność nigdy nie zawiedzie, a i tak prowadzi z czasem do zwrostu prędkości. Przeładowanie nachwytem jest lepsze, ale nie sprawdza się w małych pistoletach (wylot lufy np. lubi wpaść w szerszy rękaw kurtki). Jeżeli przeładowanie frontalnie, &quot;śrubowo&quot;, to raczej z zamkiem obróconym &quot;do góry nogami&quot;. Wówczas pewnie leży w zagłębieniu dloni. Generalnie przeładowanie przydaje się do usuwania zacięć. No i w broni długiej realizowane jest &quot;odwrotnie&quot;.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeładowanie to umiejętność kluczowa, niemniej czasu poświęconego na jeog uczenie się szkoda. Lepiej spożytkować go na potrzebniejsze rzeczy: szlifowanie płynności złożenia do strzału i przenoszenia ognia na kolejne cele, usprawnianie obsługi np. usuwania zacięć. Lansowane w służbach przeładowanie, jako metody działania w realnych sytuacjach świadczy o niezrozumieniu celu posiadania broni. Kiedyś poświęcałem mnóstwo czasu na trening szybkiego przeładowania, chcąc opanować je dobrze wkłada się w trening wiele wysiłku i konieczne jest podtrzymanie tych umiejętności. Uczenie się szybkości niewiele daje, uczenie się płynności wspomaga również racjonalne zachowania i myślenie. Szybkość niesie ryzyko błędu, płynność nigdy nie zawiedzie, a i tak prowadzi z czasem do zwrostu prędkości. Przeładowanie nachwytem jest lepsze, ale nie sprawdza się w małych pistoletach (wylot lufy np. lubi wpaść w szerszy rękaw kurtki). Jeżeli przeładowanie frontalnie, &#8220;śrubowo&#8221;, to raczej z zamkiem obróconym &#8220;do góry nogami&#8221;. Wówczas pewnie leży w zagłębieniu dloni. Generalnie przeładowanie przydaje się do usuwania zacięć. No i w broni długiej realizowane jest &#8220;odwrotnie&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: slawkas</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2009/08/06/przeladowanie-pistoletu-przy-boku/#comment-379</link>
		<dc:creator><![CDATA[slawkas]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Apr 2010 19:18:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.pl/?p=1137#comment-379</guid>
		<description><![CDATA[@Marcin R: No tak, Baton Rouge. Chociaż słyszałem, że z kolejnością wyjazdów było odwrotnie, ale i tak to jest konkretny trop ;)]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Marcin R: No tak, Baton Rouge. Chociaż słyszałem, że z kolejnością wyjazdów było odwrotnie, ale i tak to jest konkretny trop ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

