<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Strzelanie jednorącz to podstawa</title>
	<atom:link href="http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/</link>
	<description>od strzelania do butowania</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 May 2012 10:28:23 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-64</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Aug 2010 10:18:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-64</guid>
		<description><![CDATA[Poruszyłeś ważną kwestię: broń palna, jako jedyne narzędzie, wokół którego buduje się własną skuteczność. To ślepa uliczka – trening walki wręcz, oraz taktyki działań jest sednem sprawy. Ważne jest uświadamianie celu, jakiemu służy nasze działanie – uratowanie siebie, a w dalszej kolejności wykonanie zadania. Człowiek, który nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa sobie, nie zapewni go innym. Nauka walki wręcz oparta na czerpiącej z rzeczywistości metodzie szkoleniowej i skutecznych technikach podstawowych, dobranych do motoryki i możliwości adepta to baza. Pozwala: nauczyć przydatnych umiejętności, pokazać szkolonemu realia, zweryfikować jego przydatność, uzmysłowić mu z czym przyjdzie się mu zmagać. 
Broń daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie, staje się pretekstem do zaprzestania dbania o własne umiejętności i kondycję, oraz co ważne morale. Natomiast brak morale, odporności psychicznej, umiejętności radzenia ze stresem to jak budowanie domu na słabym fundamencie w chwili próby zawali się.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poruszyłeś ważną kwestię: broń palna, jako jedyne narzędzie, wokół którego buduje się własną skuteczność. To ślepa uliczka – trening walki wręcz, oraz taktyki działań jest sednem sprawy. Ważne jest uświadamianie celu, jakiemu służy nasze działanie – uratowanie siebie, a w dalszej kolejności wykonanie zadania. Człowiek, który nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa sobie, nie zapewni go innym. Nauka walki wręcz oparta na czerpiącej z rzeczywistości metodzie szkoleniowej i skutecznych technikach podstawowych, dobranych do motoryki i możliwości adepta to baza. Pozwala: nauczyć przydatnych umiejętności, pokazać szkolonemu realia, zweryfikować jego przydatność, uzmysłowić mu z czym przyjdzie się mu zmagać.<br />
Broń daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa i pewności siebie, staje się pretekstem do zaprzestania dbania o własne umiejętności i kondycję, oraz co ważne morale. Natomiast brak morale, odporności psychicznej, umiejętności radzenia ze stresem to jak budowanie domu na słabym fundamencie w chwili próby zawali się.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin R</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-63</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin R]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2010 20:50:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-63</guid>
		<description><![CDATA[Wydaje się jednak odpowiednio długim okresem by wyrobić (w w/w przypadkach zły) nawyk. Składają się na niego dwa czynniki - trening i mentalne przekonanie o niezawodności i skuteczności narzędzia. Wnioski no cóż każdy niech wyciągnie sam.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wydaje się jednak odpowiednio długim okresem by wyrobić (w w/w przypadkach zły) nawyk. Składają się na niego dwa czynniki &#8211; trening i mentalne przekonanie o niezawodności i skuteczności narzędzia. Wnioski no cóż każdy niech wyciągnie sam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin R</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-62</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin R]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2010 20:45:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-62</guid>
		<description><![CDATA[Jako ciekawostka: amerykanie robili badania odnośnie ataków niebezpiecznymi narzędziami na funkcjonariuszy policji. Okazywało się że funkcjonariusze za wszelka cenę starali się dobyć broń nawet gdy dystans nie dawał im szans na jej użycie. Przekonani o skuteczności narzędzia starali się go użyć za wszelką cenę - stawali się swego rodzaju &quot;niewolnikami&quot; broni zapominając o innych metodach walki, co prowadziło niejednokrotnie do tragedii. Wbrew temu co sie sądzi system szkolenia w USA to nie hiper rewelacja,12 dni poświęconych na szkolenie strzeleckie w ciągu 6 m-cy szkolenia podst. (nypd) to niewiele.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jako ciekawostka: amerykanie robili badania odnośnie ataków niebezpiecznymi narzędziami na funkcjonariuszy policji. Okazywało się że funkcjonariusze za wszelka cenę starali się dobyć broń nawet gdy dystans nie dawał im szans na jej użycie. Przekonani o skuteczności narzędzia starali się go użyć za wszelką cenę &#8211; stawali się swego rodzaju &#8220;niewolnikami&#8221; broni zapominając o innych metodach walki, co prowadziło niejednokrotnie do tragedii. Wbrew temu co sie sądzi system szkolenia w USA to nie hiper rewelacja,12 dni poświęconych na szkolenie strzeleckie w ciągu 6 m-cy szkolenia podst. (nypd) to niewiele.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-61</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2010 17:47:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-61</guid>
		<description><![CDATA[Odnośnie nacisku na instynktowne reakcje, kładzionego w PS. Według mnie bazowanie na odruchach musi zostać uzupełnione wyrabianiem niezbędnych odruchów. Bazując na instynktownych reakcjach jedne wykorzystujemy (skupienie wzroku na zagrożeniu), inne eliminujemy (panika: ucieczka lub histeryczny, nieskoordynowany atak). Liczą się odruchy wyuczone na bazie instynktownych reakcji: chwytając broń skierowujemy ją na cel i naciskamy spust – mniejsza tu o technikę. Jeżeli w danej broni to bardziej złożone, to naturalnym odruchem jest przeładowanie – często przy wymianie magazynka także łatwiejsze do wykonania bywa odciągnięcie zamka niż użycie zaczepu. Wyrabianie odruchów na drodze treningu bezstrzałowego jest konieczne – np. praca na bezpieczniku, niezbędna w broni długiej.
Pierwsza reakcja na atak/strzał to będzie: skulenie, zasłonięcie głowy, odskok, itp., a wyuczony odruch to sięgnięcie po broń – tu jest rola szkolenia np. wybór stałego miejsca przenoszenia broni.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odnośnie nacisku na instynktowne reakcje, kładzionego w PS. Według mnie bazowanie na odruchach musi zostać uzupełnione wyrabianiem niezbędnych odruchów. Bazując na instynktownych reakcjach jedne wykorzystujemy (skupienie wzroku na zagrożeniu), inne eliminujemy (panika: ucieczka lub histeryczny, nieskoordynowany atak). Liczą się odruchy wyuczone na bazie instynktownych reakcji: chwytając broń skierowujemy ją na cel i naciskamy spust – mniejsza tu o technikę. Jeżeli w danej broni to bardziej złożone, to naturalnym odruchem jest przeładowanie – często przy wymianie magazynka także łatwiejsze do wykonania bywa odciągnięcie zamka niż użycie zaczepu. Wyrabianie odruchów na drodze treningu bezstrzałowego jest konieczne – np. praca na bezpieczniku, niezbędna w broni długiej.<br />
Pierwsza reakcja na atak/strzał to będzie: skulenie, zasłonięcie głowy, odskok, itp., a wyuczony odruch to sięgnięcie po broń – tu jest rola szkolenia np. wybór stałego miejsca przenoszenia broni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: slawkas</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-60</link>
		<dc:creator><![CDATA[slawkas]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Aug 2010 18:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-60</guid>
		<description><![CDATA[Jest wiele tematów wartych poruszenia. Mam nadzieję, że z czasem znajdzie się tutaj pełne spektrum.
Na razie muszę wyjaśnić wszystkim czytelnikom brudnej walki, że z powodów naukowych i osobistych nie mogę stronie poświęcić tyle czasu, na ile zasługuje. Niemniej na pewno co jakiś czas będą się pojawiać nowe rzeczy. Po uporaniu się z życiowymi sprawami wrócę do częściejszego pisania.

PS. Mała uwaga odnośnie nazwy, żebyśmy byli pewni, że mówimy o tym samym. Nazwa point shooting  nie zawiera słowa &quot;stop&quot;, przynajmniej jeśli mówimy o tej grupie metod, które ja mam na myśli. Zadnego momentu wstrzymania nie ma także podczas ich wykonywania, ze względu na ich dynamiczny i agresywny charakter.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest wiele tematów wartych poruszenia. Mam nadzieję, że z czasem znajdzie się tutaj pełne spektrum.<br />
Na razie muszę wyjaśnić wszystkim czytelnikom brudnej walki, że z powodów naukowych i osobistych nie mogę stronie poświęcić tyle czasu, na ile zasługuje. Niemniej na pewno co jakiś czas będą się pojawiać nowe rzeczy. Po uporaniu się z życiowymi sprawami wrócę do częściejszego pisania.</p>
<p>PS. Mała uwaga odnośnie nazwy, żebyśmy byli pewni, że mówimy o tym samym. Nazwa point shooting  nie zawiera słowa &#8220;stop&#8221;, przynajmniej jeśli mówimy o tej grupie metod, które ja mam na myśli. Zadnego momentu wstrzymania nie ma także podczas ich wykonywania, ze względu na ich dynamiczny i agresywny charakter.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-59</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 20:51:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-59</guid>
		<description><![CDATA[Myślę Sławek, że warto byłoby, Żebyś zamieścił większy materiał nt. metody &quot;point stop shooting&quot;. Na tyle, na ile jest to według Ciebie odpowiednie zamieścić opis całej metody: sposób złożenia się do strzału, związane z nim techniki celowania - instynktowne i precyzyjne, w korelacji z dystansem. To ostatecznie pozwoli ocenić wszystkim czytelnikom temat, w którym dyskutujemy. Chyba jest to właściwy moment. W dalszej kolejności moglibyśmy dzięki temu przejść do dyskusji o konkretnych okolicznościach i odpowiadającym im rozwiązaniom taktycznym. Oczywiście również na tyle, na ile to nie uchyla rąbka pewnych metod, które powinny pozostać w gronie osób &quot;po właściwej stronie paragrafu&quot;. Będziemy mogli urozmaicić temat, wzbogacić qiedze o kolejne spostzreżenia każdego z nas, zamiast dreptać w miejscu wokół sprawy samego jedynie uchwycenia i postawy. Pozdrawiam.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę Sławek, że warto byłoby, Żebyś zamieścił większy materiał nt. metody &#8220;point stop shooting&#8221;. Na tyle, na ile jest to według Ciebie odpowiednie zamieścić opis całej metody: sposób złożenia się do strzału, związane z nim techniki celowania &#8211; instynktowne i precyzyjne, w korelacji z dystansem. To ostatecznie pozwoli ocenić wszystkim czytelnikom temat, w którym dyskutujemy. Chyba jest to właściwy moment. W dalszej kolejności moglibyśmy dzięki temu przejść do dyskusji o konkretnych okolicznościach i odpowiadającym im rozwiązaniom taktycznym. Oczywiście również na tyle, na ile to nie uchyla rąbka pewnych metod, które powinny pozostać w gronie osób &#8220;po właściwej stronie paragrafu&#8221;. Będziemy mogli urozmaicić temat, wzbogacić qiedze o kolejne spostzreżenia każdego z nas, zamiast dreptać w miejscu wokół sprawy samego jedynie uchwycenia i postawy. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: slawkas</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-58</link>
		<dc:creator><![CDATA[slawkas]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 20:14:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-58</guid>
		<description><![CDATA[Zarówno strzelanie jednorącz jak i oburęczne ma swoje zastosowanie. Kryterium wyboru będzie czas i odległość. Jeśli jest czas na chwyt dwuręczny i jeśli jest fizyczna możliwość, to trzeba go wykorzystać. Problem w tym, że w większości przypadków tego czasu ani fizycznej możliwości nie ma, zwłaszcza w pierwszej, nagłej fazie konfrontacji. Pokazują to wyraźnie doświadczenia i statystyki.

Dlatego większy nacisk w treningu trzeba położyć na umiejętność strzelania z chcwytem jednorącz. 
W myśl zasady, że więcej trenujemy to, co się bardziej może przydać. Nie ma przy tym obaw, że ucierpi na tym celność w warunkach walki, wręcz przeciwnie. Dynamiczne strzelanie z jednoręcznycm trzymaniem broni wg. metod FSA (Fairbairn-Sykes-Applegate) w takich warunkach daje bardzo dobre rezultaty, lepsze niż metody oparte o stabilne postawy i chwyt dwuręczny.

Dzieje się tak z powodu instynktownych technik oraz odpowiedniej metodyki. Na seminariach zapoznających z tymi metodami w ciągu jednych zajęć przeprowadzałem kursantów od podstaw aż do strzelania w ruchu do ruchomych celów. Dotyczy to mieszanych grup, złożonych zarówno osób dobrze obytych z bronią, jak i takich, którzy tego kontaktu nie mieli zbyt wiele lub wcale. Szokujące dla wszytkich było to, że na koniec zajęć obie te grupy można było odróżnić tylko po sposobie obchodzenia się z bronią, z oczywistych przyczyn. Natomiast technika strzelania i efektywność w niejednym przypadku nie odbiegały od siebie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zarówno strzelanie jednorącz jak i oburęczne ma swoje zastosowanie. Kryterium wyboru będzie czas i odległość. Jeśli jest czas na chwyt dwuręczny i jeśli jest fizyczna możliwość, to trzeba go wykorzystać. Problem w tym, że w większości przypadków tego czasu ani fizycznej możliwości nie ma, zwłaszcza w pierwszej, nagłej fazie konfrontacji. Pokazują to wyraźnie doświadczenia i statystyki.</p>
<p>Dlatego większy nacisk w treningu trzeba położyć na umiejętność strzelania z chcwytem jednorącz.<br />
W myśl zasady, że więcej trenujemy to, co się bardziej może przydać. Nie ma przy tym obaw, że ucierpi na tym celność w warunkach walki, wręcz przeciwnie. Dynamiczne strzelanie z jednoręcznycm trzymaniem broni wg. metod FSA (Fairbairn-Sykes-Applegate) w takich warunkach daje bardzo dobre rezultaty, lepsze niż metody oparte o stabilne postawy i chwyt dwuręczny.</p>
<p>Dzieje się tak z powodu instynktownych technik oraz odpowiedniej metodyki. Na seminariach zapoznających z tymi metodami w ciągu jednych zajęć przeprowadzałem kursantów od podstaw aż do strzelania w ruchu do ruchomych celów. Dotyczy to mieszanych grup, złożonych zarówno osób dobrze obytych z bronią, jak i takich, którzy tego kontaktu nie mieli zbyt wiele lub wcale. Szokujące dla wszytkich było to, że na koniec zajęć obie te grupy można było odróżnić tylko po sposobie obchodzenia się z bronią, z oczywistych przyczyn. Natomiast technika strzelania i efektywność w niejednym przypadku nie odbiegały od siebie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-57</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Aug 2010 21:20:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-57</guid>
		<description><![CDATA[I jedna jeszcze uwaga nt. chwytu oburęcznego. Z obserwacji wysnuwam także i tak wniosek, że nieodpowiednie poinstruowanie nt. sensu takiego uchwycenia sprawia, że stzrelajacy popełniaja poważne błedy. Mianowicie utożsamiają oburęczne uchwycenie, ze strzelaniem z bronią usytuowaną niejako w osi ciała. Zamiast trzymać wyprostowaną w stawach rękę wiodącą, umieszczoną na wprost oka wiodącęgo i z wyczuciem dociskać dłonią wspomagającą, zaczynają jakby obracać chwyt w dłoni. Wówczas grzbiet chwytu w innym miejscu uderza w kciuk przy stzrale, rozbijając chwyt. A wielu zamiast równomiernie trzymać ów chwyt, zaczyna wyraźnie rozluźniać trzymanie ręką wiodącą, zmieniać układ ramion (rozluźniać i napinać na przemian łokcie). Zaś przyjmowanie nadmiernie pochylonych czy skręconych wyraźnie ku stronie wspomagającej postaw to już kompletne &quot;kino&quot;. Tu brak ewidentnie treningu bezstrzałowego.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I jedna jeszcze uwaga nt. chwytu oburęcznego. Z obserwacji wysnuwam także i tak wniosek, że nieodpowiednie poinstruowanie nt. sensu takiego uchwycenia sprawia, że stzrelajacy popełniaja poważne błedy. Mianowicie utożsamiają oburęczne uchwycenie, ze strzelaniem z bronią usytuowaną niejako w osi ciała. Zamiast trzymać wyprostowaną w stawach rękę wiodącą, umieszczoną na wprost oka wiodącęgo i z wyczuciem dociskać dłonią wspomagającą, zaczynają jakby obracać chwyt w dłoni. Wówczas grzbiet chwytu w innym miejscu uderza w kciuk przy stzrale, rozbijając chwyt. A wielu zamiast równomiernie trzymać ów chwyt, zaczyna wyraźnie rozluźniać trzymanie ręką wiodącą, zmieniać układ ramion (rozluźniać i napinać na przemian łokcie). Zaś przyjmowanie nadmiernie pochylonych czy skręconych wyraźnie ku stronie wspomagającej postaw to już kompletne &#8220;kino&#8221;. Tu brak ewidentnie treningu bezstrzałowego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-56</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Aug 2010 21:09:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-56</guid>
		<description><![CDATA[&quot;Half rip&quot; na pewno w dystansie 3-5 metrów, zwłaszcza do ostrzelania kilku celów oddalonych od siebie w linii prostej będzie skuteczny i odpowiedni. Jego zaletą będzie fakt, iż nie wymaga przemieszczenia na nogach w kierunku celu, a pominąwszy oburęczny chwyt nie blokuje barków i musimy jedynie skoordynować w ruchu ramię i oko. ja jednak twierdzę, że to wymaga wprawy i tyle.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Half rip&#8221; na pewno w dystansie 3-5 metrów, zwłaszcza do ostrzelania kilku celów oddalonych od siebie w linii prostej będzie skuteczny i odpowiedni. Jego zaletą będzie fakt, iż nie wymaga przemieszczenia na nogach w kierunku celu, a pominąwszy oburęczny chwyt nie blokuje barków i musimy jedynie skoordynować w ruchu ramię i oko. ja jednak twierdzę, że to wymaga wprawy i tyle.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marcin</title>
		<link>http://brudnawalka.pl/2008/01/31/strzelanie-jednoracz-to-podstawa/#comment-55</link>
		<dc:creator><![CDATA[Marcin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Aug 2010 21:05:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://brudnawalka.com/?p=93#comment-55</guid>
		<description><![CDATA[Fakt, iż konkretna technika będzie odpowiadać komuś bardziej lub mniej to jeden z czynników, na który zwracam uwagę. Walka bronią jest tożsama z umiejetnością celnego strzelania, tyle, że tu chodzi o trafienie w obszar, nie precyzyjnie w punkt. Czas na szkolenie musi być zawsze odpowiedni: rola treningu bezstrzałowego jest tu duża. I takze stzrelanie instyktowne jednorącz musi wyrobić nawyk przyjmowania odpowiedniej postawy, inaczej będzie to strzelanie na oślep. I dostosowanie dystansu ma tu kapitalne znaczenie. Przy wchodzeniu do &quot;lokali&quot; ważne jest, aby nie zostać pozbawionym broni - lecz faktycznie ja sam wchodząc do pomieszczeń, gdzie decydowałem się na wejście  z bronią praktycznie zawsze trzymałem ją jednorącz. Tyle, że przy biodrze, a w razie wchodzenia do pomieszczeń na wysokości mniej-więcej klatki piersiowej. W innych wypadkach z ręką wspomagającą osłaniającą dłonią samą broń. 
Reakcje fizjologiczne są znane: widzenie &quot;tunelowe&quot; powoduje głównie adrenalina, kiedy &quot;maska jest obita&quot; to zarejestrowałem jeszcze silne pulsowanie w głowie (w jednym przypadku, w innym miałem po prostu obitą głowę ciężkim przedmiotem i musiałem się jeszcze wyrwać). Odpływ krwi zaś faktycznie musi następować, bo niekiedy mięśnie sztywnieją, a stawy stają się dziwnie miękkie (nie za każdym razem, czasem organizm zupełnie nie reaguje - zmęczenie, przyzwyczajenie, różne mogą być przycyzny). 
Obserwowanie broni wymieniam w kontekście minimalnych zerknieć, czy się nie zacięła itp. ()to jeden z nielicznych patentów z tzw. &quot;szkoły izraelskiej&quot;, który mnie rpzekonuje i przyswoiłem go sobie) i to raczej normalne w toku działań - w błyskawicznym starciu na bezpośrednim dystansie (poniżej 5m) naturalnie, że nie ma znaczenia, bo temat rozegra się za prędko (trzeba unikac okrążenia i ataku spoza zasiegu wzroku). Właśnie dlatego w zaskakującej sytuacji czasem warto najpierw stworzyć dystans, cofnąć się nieco, oczywiscie dając krok staramy się nie odrywać palców stóp od podłoża, zeby nie upaść. Choć generalnie znakomite efekty daje nagły kontratak, wszak silniejszy przeciwnik nie spodziewa się go, do jego przeprowadzenia potrzeba minimalego rozeznania w sytuacji. Przy wielogodzinnych dyżurach, zwłaszcza w nocy i w chłodnej aurze najgorszym wrogiem jest zmęczenie, ogólne zastanie, rozbicie. Umiejętność mobilizowania w potencjalnie niebezpiecznych momentach, oraz uczenie sie panowania nad sobą to kolejny element, który uważam za ważny.
Strzelanie &quot;po lufie&quot; - to skrót myślowy, nawiązuje on przecież w istocie do stzrelania instynktownego, z bronią znajdujacą sie wpolu widzenia, z tą różnicą, że bazuje na wyuczonej postawie. Pozwala nieco odsłonić pole widzenia, normalnie zmniejszane (dolna półsfera) przez broń. Uważam przy tym, ze tak jak już pisałem jednorącz ma snes, jeżeli daje określone korzyści. Nigdy nie miałem wielkich trudnosci z oddaniem strzału techniką &quot;izraelską&quot; (nie będę uszczegóławiał, wiemy rpzecież o co chodzi), w czasie 1,5-2 sekund, wtedy gdy jeszcze zwracvałem na to uwagę i mierzyłem czasy. Miewałem znacznie krótsze, ale to nie w tym tkwi sedno. &quot;Speed rock&quot; ja stosuję do strzału na najbliższa odległość - zresztą jest i inny sposób na taki zaskakujący strzał z wysokosci biodra, bez odchylania do tyłu. Potem przechodzę do strzelania oburącz z reguły od razu w ruchu, ale nie będę zanudzał. Generalnie mam pewnie mniejsze doświadczenie szkoleniowe, ale wiedzę, którą przekazywałem ludzie chłonęli raczej łatwo. I co najważniejsze wpajane im odruchy bezpieczeństwa rozumieli i zapamiętywali naprawdę dobrze. W pełni zgadzam się, że instynktowna reakcja, to skupienie na zagrożeniu, tym bardziej, że wielokrotnie przekonałem się o tym osobiście. Kontrola broni trwa o wiele krócej, niż same słowa, jakimi ją opisałem :). Mnie rażą techniki sportowe, właśnie we wspomnianej wymianie magazynka, zwłaszcza, ze zaobserwowałem je też o niektórych młodych facetów z policyjnego AT. I to mnie zdziwiło, ten ruch niczym u Roba Leatham&#039;a. Chociaż to czasem niebezpieczne, jednak trzymanie broni blisko ciała, w skrajnych wypadkach przy biodrze, lufą do prozdu i z asekuracją dłonią wspomagającą uważam za optymalne. Stamtąd mogę błyskawicznie wyprowadzić na cel niemal po lnii, kiedy obniżam biodra. To moje podejście i absolutnie nie narzucam się z nim nikomu.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fakt, iż konkretna technika będzie odpowiadać komuś bardziej lub mniej to jeden z czynników, na który zwracam uwagę. Walka bronią jest tożsama z umiejetnością celnego strzelania, tyle, że tu chodzi o trafienie w obszar, nie precyzyjnie w punkt. Czas na szkolenie musi być zawsze odpowiedni: rola treningu bezstrzałowego jest tu duża. I takze stzrelanie instyktowne jednorącz musi wyrobić nawyk przyjmowania odpowiedniej postawy, inaczej będzie to strzelanie na oślep. I dostosowanie dystansu ma tu kapitalne znaczenie. Przy wchodzeniu do &#8220;lokali&#8221; ważne jest, aby nie zostać pozbawionym broni &#8211; lecz faktycznie ja sam wchodząc do pomieszczeń, gdzie decydowałem się na wejście  z bronią praktycznie zawsze trzymałem ją jednorącz. Tyle, że przy biodrze, a w razie wchodzenia do pomieszczeń na wysokości mniej-więcej klatki piersiowej. W innych wypadkach z ręką wspomagającą osłaniającą dłonią samą broń.<br />
Reakcje fizjologiczne są znane: widzenie &#8220;tunelowe&#8221; powoduje głównie adrenalina, kiedy &#8220;maska jest obita&#8221; to zarejestrowałem jeszcze silne pulsowanie w głowie (w jednym przypadku, w innym miałem po prostu obitą głowę ciężkim przedmiotem i musiałem się jeszcze wyrwać). Odpływ krwi zaś faktycznie musi następować, bo niekiedy mięśnie sztywnieją, a stawy stają się dziwnie miękkie (nie za każdym razem, czasem organizm zupełnie nie reaguje &#8211; zmęczenie, przyzwyczajenie, różne mogą być przycyzny).<br />
Obserwowanie broni wymieniam w kontekście minimalnych zerknieć, czy się nie zacięła itp. ()to jeden z nielicznych patentów z tzw. &#8220;szkoły izraelskiej&#8221;, który mnie rpzekonuje i przyswoiłem go sobie) i to raczej normalne w toku działań &#8211; w błyskawicznym starciu na bezpośrednim dystansie (poniżej 5m) naturalnie, że nie ma znaczenia, bo temat rozegra się za prędko (trzeba unikac okrążenia i ataku spoza zasiegu wzroku). Właśnie dlatego w zaskakującej sytuacji czasem warto najpierw stworzyć dystans, cofnąć się nieco, oczywiscie dając krok staramy się nie odrywać palców stóp od podłoża, zeby nie upaść. Choć generalnie znakomite efekty daje nagły kontratak, wszak silniejszy przeciwnik nie spodziewa się go, do jego przeprowadzenia potrzeba minimalego rozeznania w sytuacji. Przy wielogodzinnych dyżurach, zwłaszcza w nocy i w chłodnej aurze najgorszym wrogiem jest zmęczenie, ogólne zastanie, rozbicie. Umiejętność mobilizowania w potencjalnie niebezpiecznych momentach, oraz uczenie sie panowania nad sobą to kolejny element, który uważam za ważny.<br />
Strzelanie &#8220;po lufie&#8221; &#8211; to skrót myślowy, nawiązuje on przecież w istocie do stzrelania instynktownego, z bronią znajdujacą sie wpolu widzenia, z tą różnicą, że bazuje na wyuczonej postawie. Pozwala nieco odsłonić pole widzenia, normalnie zmniejszane (dolna półsfera) przez broń. Uważam przy tym, ze tak jak już pisałem jednorącz ma snes, jeżeli daje określone korzyści. Nigdy nie miałem wielkich trudnosci z oddaniem strzału techniką &#8220;izraelską&#8221; (nie będę uszczegóławiał, wiemy rpzecież o co chodzi), w czasie 1,5-2 sekund, wtedy gdy jeszcze zwracvałem na to uwagę i mierzyłem czasy. Miewałem znacznie krótsze, ale to nie w tym tkwi sedno. &#8220;Speed rock&#8221; ja stosuję do strzału na najbliższa odległość &#8211; zresztą jest i inny sposób na taki zaskakujący strzał z wysokosci biodra, bez odchylania do tyłu. Potem przechodzę do strzelania oburącz z reguły od razu w ruchu, ale nie będę zanudzał. Generalnie mam pewnie mniejsze doświadczenie szkoleniowe, ale wiedzę, którą przekazywałem ludzie chłonęli raczej łatwo. I co najważniejsze wpajane im odruchy bezpieczeństwa rozumieli i zapamiętywali naprawdę dobrze. W pełni zgadzam się, że instynktowna reakcja, to skupienie na zagrożeniu, tym bardziej, że wielokrotnie przekonałem się o tym osobiście. Kontrola broni trwa o wiele krócej, niż same słowa, jakimi ją opisałem :). Mnie rażą techniki sportowe, właśnie we wspomnianej wymianie magazynka, zwłaszcza, ze zaobserwowałem je też o niektórych młodych facetów z policyjnego AT. I to mnie zdziwiło, ten ruch niczym u Roba Leatham&#8217;a. Chociaż to czasem niebezpieczne, jednak trzymanie broni blisko ciała, w skrajnych wypadkach przy biodrze, lufą do prozdu i z asekuracją dłonią wspomagającą uważam za optymalne. Stamtąd mogę błyskawicznie wyprowadzić na cel niemal po lnii, kiedy obniżam biodra. To moje podejście i absolutnie nie narzucam się z nim nikomu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

